środa, 27 stycznia 2010
Codzienna trasa

http://img718.imageshack.us/img718/6468/obraz149copy.png

Uwielbiam ferie! Wytnijmy fakty, że już mi się kończą. Przynajmniej wiem, że bez problemu wyjdę z Luną na spacer, i to dłuższy 2-4 godzinny.

Dziś miałyśmy iść do lasu z jeszcze innym psem, ale niestety do spotkania nie doszło, więc trzeba było wziąść tylko nas dwie. Poszłyśmy tam gdzie zwykle chadzamy, czyli "nad urząd" , tak potocznie to miejsce nazywam. Chodzimy tam naprawdę często, niekiedy nawet cały tydzień bo:

a) jest blisko (5-10 minut, żeby wejść na polną drogę)

b) uwielbiam to miejsce

Wzięłam specjalnie "aporter", żeby Luna mogła się ze mną czymś pobawić. Więcej zajeło mi wypełnianie go śniegiem (żeby było cięższe) niż zabawa z nią : D Owszem goniła kilka razy, ale jak to ona , takie zabawy często ją nudzą. Zboczyłyśmy więc z drogi i poszłyśmy przez zaspy na zaśnieżoną łąke. Niekiedy spotykałyśmy tam stadko saren , tzn. późną jesienią, tak to tylko czasem jedna albo dwie wyskoczyły z krzaków.

W sumie jak szybko tam przyszłyśmy tak szybko wróciłyśmy : D Nie wiem co, ale Luna bardzo dziwnie się zachowywała. Ma niezłego nosa, nieraz zwęszy jakiegoś zająca/sarne/bażanta/kuropatwe , i rusza w pogoń (oczywiście bez zgody).. Teraz co chwilę przystawała, to biegła, gapiła się na drugą strone drogi. W końcu ja zawróciłam, a ona czmychnęła mi pod nogami , wyprzedziła kawałek, siadła i nadal się gapiła. Zwiałyśmy w inne miejsce : D Warto zaznaczyć, że na tej łące często można zobaczyć zrytą ziemię przez dziki, a z nimi raczej spotkać się nie chcemy..

http://img641.imageshack.us/img641/1746/obraz189copy.png

Wracając do domu każda uliczka była obstawiona policjantami, a drogą co chwile jeździła policja a za nią tysiąc innych samochodów. Mieszkamy niedaleko Oświęcimia, a dzisiaj była rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz. Z resztą często ktoś przejeżdża tą drogą w stronę Oświęcimia.

Przechodząc jeszcze do tematu : D Jutro czeka nas obcinanie włosów koło opuszek, tragiczne jest jak kilka razy na spacerze muszę odrywać wielkie kule które się tam robią... Raz nawet przez to zaczęła kuleć bo jej przeszkadzało. W każdym razie od razu weźmiemy się też za uszy, bo ost. porządnie wyciachane były w .... jakoś początkiem jesieni, a potem smarowanko łapek jeszcze jakimś kremem, ta zima daje się we znaki.

Wszystkie zdjęcia są z dzisiaj : )

http://img521.imageshack.us/img521/3548/obraz071copy.png

http://img62.imageshack.us/img62/7614/obraz088copy.png

20:31, berneska , Spacery
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2





acco.png


lusiek.png








Kontakt:
~ natalia.lysak@wp.pl
~ natalia.lysak@gmail.com

~~~~~~~~~~~~~








2017 w planach


doglovin




Sklep Belcando