piątek, 24 lutego 2017
Był sobie pies Acco

W pewien styczniowy dzień, a raczej już w sumie noc, w ostatniej chwili wysłałam zgłoszenie Akusia na konkurs organizowany przez wytwórnie Monolith Films. Wytypowano siedem osób ze swoimi czworonogami, które mogły wziąć udział w nagraniach w Warszawie (Studio Plaster). Krótkie filmiki i sesja miały za zadanie promować pozytywne relacje z psami w ramach premiery filmu Był sobie Pies.

Dojazd był we własnym zakresie i wszystkie inne koszty z tym związane, do tego nagrania w ciągu tygodnia, i do tego Warszawa oddalona jest jakieś 350 km od nas. Styczeń był miesiącem w którym nie pracowałam, więc postanowiłam zgłosić Acco. W końcu przygoda, przeżycia, wspomnienia są tylko jedne :)

Tak się stało, że bodajże dwa dni później skumulowała się decyzja o przyjęciu do nowej pracy i dostaniu się na nagrania. Szczęście w nieszczęściu :) Miałam możliwość ten jeden dzień przyjść później do pracy i tak też wyruszyliśmy w drogę do Warszawy.

Dojeżdżając na miejsce nagrań trochę się przeraziłam jak to wygląda, wjeżdżaliśmy na posesję gdzie było pełno starych magazynów :D W środku długi korytarz i z każdej strony jakieś drzwi. Jednak po wejściu za owe wrota ukazała się już duża przestrzeń, która całkowicie odbiegała od początkowego wrażenia. Wracając. Accoś nie miał żadnych przygód, tymczasem ja, kupiłam sobie herbatę, było opóźnienie ponad 1,5 godziny. Siedzieliśmy w samochodzie i hlast pół wrzątku na spodnie :D Dobrze, że było jeszcze trochę czasu, włączyłam ogrzewanie na full w aucie i gatki na szczęście się wysuszyły. Potem z Acco przed wejściem do budynku spotkaliśmy dziewczynę z merlastą suczką, w której oczywiście mój chłopak się zakochał. Nie obyło się bez wąchania oczka ;) Za to po wejściu na plan przywitał nas cały zespół, i tutaj trochę Acco się wycofał. Może z 40 sekund, bo zaraz za nami weszła jego ukochana dama, która od razu rozluźniła atmosferę :)

Kuku chwilkę poczekał przy wodzie, został wymiziany przez ciotki, które wszystkie twierdziły, że to suczka :D Mnie w tym czasie wzięli do ładu i składu, żebym wyglądała jak człowiek. Potem przypięcie mikrofonu, i krótka rozmowa z instruktorką ze szkoły Akademia 4 Łapy. Po luźnej rozmowie weszłyśmy na plan, KLAPS i ... Pani prowadząca szkolenie znów się przedstawia i zadała pytanie o nas :D Trochę mnie wmurowało, bo nigdzie wcześniej nie rozmawiałyśmy, że tak to się zacznie, dlatego też mam lekkie wtf na początku filmu :D

Dobrano dla nas nosework, szukanie smaczków. W sumie nigdy nie zagłębialiśmy się w to, czasem chowam tylko w pokoju zabawki do szukania, ale to całkiem coś innego niż woń jedzenia czy np. jak powiedziano nam na zajęciach, używa się do tego eukaliptusa.Smaczki, które były w otwartych pudełkach i na przykrywkach były łatwym celem. Kiedy pudełka zostały obrócone w drugą stronę, ani ja ani Akoś się nie zestresowaliśmy, tylko od szczeniaczka był uczony albo wchodzić łapkami na takie przedmioty albo kopać, więc tutaj zrobił to samo :D Za dużo razy faktycznie powtarzałam szukaj szukaj, i pomagałam mu swoim wzrokiem. Na końcu już faktycznie starałam mu się tak nie pomagać :)

 



Po nagraniu mieliśmy jeszcze krótką sesje zdjęciową. W między czasie w studio pojawiły się kolejne dwie suczki, więc Acco był wniebowzięty całą sytuacją. Cieszę się, że akurat tak wypadło, bo w innym przypadku mógłby się bardzo zestresować i wycofać, a tak, wszystko przebiegło gładko i tak naprawdę przychodził głaskać się nawet do innych-obcych mu osób.

Wyjazdu ani trochę nie żałuję, wspaniała przygoda :) Poznałam jak wygląda wykonywanie takich spotów w profesjonalnym już studio, a Acco poderwał kilka dziewczyn ;)

08:47, berneska , Zima
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 23





acco.png





lusiek.png








Kontakt:
~ natalia.lysak@wp.pl
~ natalia.lysak@gmail.com

~~~~~~~~~~~~~








- 28 maj - Zawody Rally-o Tarnów


doglovin