czwartek, 16 czerwca 2016
Wyzwanie spacerowe

wyzwanie

Witając nowy rok, powitałam go z nowym postanowieniem. Nigdy nie miałam tego w zwyczaju, po za tym słysząc o postanowieniach innych osób raczej mnie zrażały niż motywowały. Bo ile z Waszych znajomych osób faktycznie zrealizowało to co sobie założyło? Pewnie można policzyć je na palcach jednej ręki. Mnie coś jednak tknęło i przełom 15/16 wpadłam na nasze wyzwanie - 2016 km w 2016 roku. W styczniu na facebooku zaczęły pojawiać się kolejne wydarzenia z podobnymi założeniami ludzi, z różnymi celami, jedni 500km, jedni tysiąc. Sami z Acco dołączyliśmy do takiego tysięcznego wydarzenia z Magic Team. Inicjatywa według mnie bardzo fajna, zawsze to jakiś motywator dla ludzi, a jeśli ludzie będą chcieli rywalizować to i nasz psiak będzie miał z tego korzyści :) Tylko czy w tym biegu rywalizacji pamiętamy o naszym czworonogu? Czy nie chcemy tylko nabijać kilometrów, żeby potem wstawić je na swojego wall'a?

1. Kondycja

Nie przeceniajmy swoich możliwości, a tym bardziej psa. Jeśli Wasze spacery należały do godzinnych przechadzek wokół bloku nagłe zafundowanie czterogodzinnej wyprawy na kilkanaście kilometrów napewno nikomu nie wyjdzie na dobre. Stopniowe wydłużanie tras będzie tu najlepszym rozwiązaniem. Spokojnie po troszku i każdy dojdzie do momentu, gdzie spacery 10km staną się dla Was zbyt krótkie i będzięcie się dziwić, że tak szybko wracacie już do domu :) U nas spacery w ciągu tygodnia wahają się właśnie między 7-12km w zależności ile mamy po południu czasu. W weekendy można pozwolić sobie na coś dłuższego :)

2. Pogoda

O ile początek roku jest hojny jeśli chodzi o temperatury, teraz od czerwca słupek na termometrze wciąż rośnie. My możemy ubrać sobie krótkie gacie i koszulkę, a pies ? Trochę gorzej :D Każdy pies inaczej znosi daną temperaturę, dla jednych już 15-20*C będzie upałem, dla drugich dopiero jeśli słupek przekroczy dwudziestkę. Rywalizacja rywalizacją, ale przy tym też trochę zdrowego rozsądku. Trasy najlepiej planować we wczesnych godzinach rannych lub wieczornych. Jeśli wybieramy się w innych porach, w naszym przypadku jest to trasa leśna, gdzie naturalnie temperatura jest niższa i pozwala na spokojne spacerowanie.

bloxx4

3. Woda

Jeśli nie ma jej w Waszym plecaku lub torebce, to zadbajcie chociaż aby na trasie znalazł się zbiornik z wodą. Psy mogą się łatwo odwodnić przy dłuższych trasach. Mówienie, mój pies jest wytrzymały hmm... nie skomentuje :) Idzie to też w drugą stronę, nie poje też psa co dziesięć kroków. Według mnie trzeba poznać granicę swojego psa i ciągle go obserwować. Ale poznać! Wchodzenie do tyłka co pięć minut z wodą napewno spowoduje, że pies po pięciu minutach będzie stał z wywieszonym językiem i nigdzie nie pójdzie.

4.  Suplementacja

Dłuższe spacery to dodatkowy wysiłek dla naszego psa. Nawet jeśli jest już stałym bywalcem długich tras, jest wytrwały i ciągle chce więcej warto zadbać, żeby w jego misce były zawarte suplementy diety.Każdy uzna za stosowane co będzie podawał, my od roku stosujemy AniFlexi w postaci proszku, który jest bardzo wydajny i opakowanie starcza na naprawdę długo. Według mnie warto zadbać o zdrowie i bezpieczeństwo swojego psa przy aktywnym trybie życia i pomyśleć o jakimś dodatku do diety.

5. Sprzęt

Szelki przy takich wyprawach będą sprawdzać się sto razy lepiej niż obroża. Acco ze swoich wyrósł, jesteśmy na etapie kupna i chodzenie na obroży przy dłuższych trasach nie jest zbyt wygodne ;) Sprzęt dobieramy pod swojego psa, tak, żeby nie ograniczał jego ruchów. Dla człowieka według uznania, ja mam smyczkę przepinaną, która ma już 10 lat, ale jest niezastąpiona. Zapinam sobie ją wokół bioder i tak chodzimy. Uwaga! Jest to wielce niebezpieczne, jeśli pies pociągnie znienacka możemy mieć trochę problemów zdrowotnych. Nie doświadczyłam, ale jeśli pies ciągnie to pas biodrowy z amortyzatorem będzie tu super rozwiązaniem. Jeśli innym nie przeszkadza trzymanie smyczki w ręce wydawanie pieniędzy na takie bajery zdaje się tu zbędne. Dla siebie warto zainwestować w buty, mi o ile kiedyś wystarczały adidasy, teraz zdecydowanie sprawdzają się buty trekkingowe. Jedne mam za kostkę w wyprawy w góry, a jedne przed kostkę, które zakładam prawie codziennie :)

Plusy łatwo tutaj policzyć :) 1. Poprawiacie swoje relacje z psem. 2. Poprawiacie kondycje i wytrzymałość swoją i swojego psa 3. Dbacie o prawidłową wagę 4. Wasz pies będzie miał lepszy apetyt i nie będzie, aż tak wybredny (przeważnie ;P)  5. Spędzacie czas na świeżym powietrzu 6.

O czym jeszcze trzeba pamiętać według Was? O czym zapomniałam napisać, a poradzilibyście osobom, które zaczynają aktywniejszy tryb życia?

Za wszystkich trzymam mocno kciuki! :) Za nami od stycznia do maja 830km :)

 

15:48, berneska , Spacery
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13





acco.png





lusiek.png








Kontakt:
~ natalia.lysak@wp.pl
~ natalia.lysak@gmail.com

~~~~~~~~~~~~~








2017 w planach


doglovin