sobota, 20 maja 2017
Ojcowski Park Narodowy

DSC_00842W ojcowskim parku narodowym byłam już dwukrotnie z Acco, jednak jest to miejsce tak piękne, że aż należy do niego wracać :) Za każdym razem widzieliśmy trochę nowych rzeczy, ale większość trasy się powielała. Mając wolny cały dzień można zaplanować sobie naprawdę ekstra wycieczkę :)

My wyruszyliśmy stosunkowo późno, ponieważ na miejscu byliśmy przed godziną 13. Mając na uwadze wcześniejszy wyjazd kierowałam się samochodem na leśny parking tkz. Złota Góra. Wtedy byłam jednak w ciągu tygodnia i poza sezonem, więc był niepłatny, a miejsca było tyle, że można było stawać gdzie się chciało :) Teraz wjazdu pilnowała Pani zbierająca opłaty (5 zł - cały dzień), można było też kupić u niej mapkę Ojcowa (10 zł). Jak na cały dzień stanie to naprawdę nie dużo, a samochód był przynajmniej w cieniu i nie nagrzał się podczas naszej wędrówki :) Więcej miejsc parkingowych można zobaczyć tutaj (http://www.ojcow.pl/parkingi.htm).

Swoje zwiedzanie zaczęliśmy tak naprawdę od strony ruin zamku Kazimierzowskiego, gdzie można wejść do środka za opłatą, z psem nie wejdziecie :) Potem ruszyliśmy w stronę restauracji, hodowli pstrągów, doszliśmy do Bramy Krakowskiej, podążając w stronę Jaskini Łokietka. Tam mieliśmy dosyć długą przerwę, ponieważ do środka za opłatą można wejść bez zwierząt. Poczekaliśmy więc grzecznie na ławce na resztę familii, Navi uciął sobie u mnie w tym czasie drzemkę:D W drodze powrotnej mieliśmy nie zmieniać trasy, ale przy rozpoczęciu kramów i restauracji dostrzegliśmy pusty szlak na który postanowiliśmy wejść. I bardzo dobrze :) Szliśmy uboczami, tereny były też piękne, skały, duże łąki, drzewa, pachnące kwiaty, źródełka :) O ile wcześniej bieda było czasem wyminąć się na drodze, tak tutaj byliśmy prawie jedynymi zwiedzającymi.

Miejsce zawiera tylko niesamowitych rzeczy, że ciężko zobaczyć wszystko w jeden dzień, tym bardziej w przypadku kiedy przyjechaliśmy już po południu. Wszystkim wycieczka się tak podobała, że już zaplanowaliśmy kolejny wyjazd z dokończeniem zwiedzania.

Bez_nazwy_15DSC_0195DSC_0189DSC_00641DSC_0065DSC_0260DSC_00691DSC_0088DSC_03431DSC_0406DSC_03221DSC_0323DSC_0334DSC_0360DSC_0344DSC_0359DSC_0357DSC_0349DSC_0217r

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14



Acco





luna


Już jako dziecko miałam okazję poznać
jaką cudowną więź stanowi człowiek
i pies. Wychowywałam się razem z nimi.
Odkąd sięga moja pamięć w domu mieliśmy
malutkie i średnie kundelki, które
przygarnęliśmy z ulicy. Każdy wyjątkowy
na swój sposób, każdy miał inny
charakter i każdy uczył czegoś innego.
Zagłębiając się coraz bardziej w świat
kynologii do mojego domu trafił Acco,
czekoladowy border collie. To z nim na
poważnie zaczęłam traktować wszystkie
psie aktywności :) Obecnie spełniamy
się w agility, rally-o oraz
dogtrekkingach. Od niedawna do teamu
dołączyć kolejny chłopak, Navi.
Tym samym uczymy się żyć w nowym
komplecie :) Tak po za tym mam
na imię Natalia i z moim psiakiem
mieszkam w województwie małopolskim :)







Kontakt:
~ natalia.lysak@wp.pl
~ natalia.lysak@gmail.com

~~~~~~~~~~~~~








- 16 wrzesień- zawody agility Zabierzów
- 17 wrzesień - zawody agility Tychy
- 24 wrzesień- dogtrekking Zabrze
- 30.09-1.10 - zawody agility Katowice
- 21.10 - dogtrekking Brandysówka
- 28-29.10 - semi z J.Nowotorską Tychy
- 2-3.12 - semi z P.Gumińską Tychy


doglovin