niedziela, 03 lipca 2016
Wystawa psów Bielsko-Biała 2016

DSC_0852

Jakiś tydzień przed wyjazdem na wystawę do Bielska postanowiłam jedną bardzo ważną rzecz. Jeśli wrócimy z oceną bardzo dobrą i niżej kończymy z wystawianiem. Hodowlankę już mamy, cztery oceny doskonałe, różni sędziowie, jedna międzynarodowa. Acco załapał nawet CWC i to nakręcało nas na dalsze próby. Obiektywnie rzecz biorąc nasze szanse przy tych stawkach psów, które widzimy na wystawach są bardzo małe :)

DSC_0132Nie chciałam niczego skreślać, przygotowania były jak zwykle. Stary szampon z Tutti już się skończył, tak więc trzeba było znaleźć coś innego. Kilka dni wcześniej odwiedziłam w mieście gdzie pracuje nowy sklepik, który okazał się być naprawdę fajnie wyposażony. No i stało się :D Kupiłam psu szampon, który pachnie lepiej niż mój. Życie :D Botaniqa ekstraktów z jagód Açaí oraz owocu granatu. Dzień wcześniej rozczesałam jego kudełki, tylko troszkę. Po zimie Acco i wyliniał i schudł, więc pseudonim kuleczka już nie bardzo tutaj pasuje :D Nie mogłam więc poszaleć i psa porządnie wyczesać bo straciłby ostatnie włoski z siebie :D Po szybkim czesaniu kąpanie, potem wycieranie, rozczesanie włosa, przykrycie ręcznikiem, suszenie i znów rozczesanie. W rezultacie odgruzowałam psa, który witając mnie na co dzień po pracy wyglądał całkiem poprawnie ;) Okazało się jednak, że może byś jeszcze lepiej :D Zszedł z niego kurz codziennych spacerów, sierść stała się czyściutka, mięciutka i pachnąca <3

Sama wystawa. W Bielsku byliśmy w zeszłym roku i była to wystawa krajowa. Skwar był niesamowity, ringi pod wiatą na asfalcie były co prawda w cieniu, ale były tak małe, a przejście pomiędzy graniczyło z cudem. Wyjechałam stamtąd mówiąc nigdy więcej, choć wróciliśmy wtedy z oceną doskonałą. W tym roku organizowane są tam dwie wystawy, sobota grup I,II, III , V i IX oraz niedziela wszystkie grupy. Skusiłam się tą sobotą twierdząc, że będzie luźniej, a sędziego jeszcze nie znamy :D W praktyce ? Skwar był taki jak w zeszłym roku, ringi takie same, a ludzi i tak od pierona :P Jedyny plus BEZPŁATNE parkingi! Po ostatnim płaceniu 20zł to naprawdę luksus :D Dopchaliśmy się do ringu cudem, cudem rozłożyliśmy klatkę. Wszystko jest do przeżycia, ale komfort i przyjemność z tego naprawdę wątpliwa ;) Chyba, że ktoś był tam o 8 rano, zajął sobie super miejsce, ooo albo miał np. te namioty duże to wiadomo, że wtedy można wystawę oglądać :)

DSC_090920160702_104457DSC_0843DSC_0907DSC_0911DSC_01361Przed wejściem na ring kątem oka widziałam jakie psiaki wchodzą z nami na ring, myśl przeszła przez głowę tylko jedna :D Pan Paweł Boryczko dokładnie obmacał psiaki, sprawdził ząbki, tyłek. Potem każdy indywidualnie oceniany przy stole, wcześniej z dodatkowym przebiegnięciem po kole i po prostej w obie strony. Ocenę dostaliśmy bardzo dobrą, ale tutaj sędzia był przynajmniej rzeczowy i wyczerpujący w temacie. Potrafił opisać wszystko, serio takiego długiego opisu jeszcze nie dostaliśmy! Z ringu zeszliśmy pierwsi, i oprócz karty oceny Pan Paweł potrafił oddając teczkę krótko podsumować czemu schodzimy - kątowanie i krótki ogon. O ogon bym nie przypuszczała, kątowanie tak :D Potrafił docenić kolor,  zrobiło mi się aż miło, mało kto potrafi skomplementować na wystawie brązowego psa :D 

DSC_00931Szybciutko zeszliśmy z ringu i na zakończenie stwierdziłam jedno - teraz psia pierdółka na pocieszenie i spacer po okolicy :D Na straganie wyhaczyłam misia w kształcie pieska dla Acco, z piszczałką w środku :D Zakupy udane, można było więc udać się po sportowe rzeczy na przebranie i wyruszyć po okolicy. Kilka lat temu w tej okolicy odbywał się dogtrekking, tak więc podjechaliśmy na parking pod kolej linową Szyndzielnia i stamtąd ruszyliśmy  w drogę. Szliśmy czerwonym szlakiem który prowadził na Klimczok. Chcieliśmy wykorzystać to, że jesteśmy w innym miejscu niż codziennie, i zrobiliśmy sobie spacerek na 8km. Upał, godzina i brak jedzonka, sprawiły, że nikt nawet nie pomyślał, żeby dotrzeć którymś ze szlaków do jakiegoś celu :D

DSC_0122

DSC_0053DSC_0027DSC_0959DSC_0064DSC_0990DSC_0975DSC_0936DSC_1004

Podsumowując, pieniążki, które mogłabym wydać na wystawy w tym roku (właśnie karteczka z lodówki leci do kosza, bo było ich sporo) będą przeznaczone na bardziej rozwijające rzeczy czyli seminaria, warsztaty, wykłady i zawody, a także na cztery łapki <3

DSC_0144DSC_0182

00:15, berneska , Wystawy
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5





acco.png





lusiek.png








Kontakt:
~ natalia.lysak@wp.pl
~ natalia.lysak@gmail.com

~~~~~~~~~~~~~








- 28 maj - Zawody Rally-o Tarnów


doglovin