wtorek, 18 kwietnia 2017
Spacerowe święta

DSC_0015

Święta w tym roku spędziliśmy z gronem rodzinnym, ale także w znajomych i przyjaciół :) Mały przez cztery dni poznał tyle psich twarzy i psich ogonków, że głowa mała :)

Zaczęliśmy już ze spotkaniem w piątek, był luźniejszy dzień i wieczorem wybraliśmy się z koleżanką i jej psiakiem Karo na łączki. Pierwsze spotkanie było trochę straszne, Accoś ogonkiem przywitał przyjaciela, ale Navi schował się pod nogami :) Jednak po przejściu naszej ulicy świat zaczął wyglądać inaczej, a po wejściu na łąki wszystko było już piękne :) Zakończeniem spaceru był meeting na naszym podwórku, gdzie Acco i Karo pobrykało hyhyh w swój specyficzny sposób :D Navi latał za nimi, i tylko od czasu do czasu udało mu się wejść gdzieś między nich :)

DSC_0069

Sobota wisiała pod znakiem zapytania odnośnie wyjścia na spacer przez pogodę, w rezultacie towarzyszyła nam chyba 10 minut lekka mżawka :) W każdym razie ten dzień można nazwać śmiało borderowym wypadem, w sumie wszystkich psiurków wyszło 7 sztuk :) Nie obyło się bez spięcia bezmózgowca, który wypuścił swojego labradora i nie miał żadnej kontroli nad nim :( Kiedy oczekiwaliśmy z kuzynką i jej psami - Jolly, Joy i Colinem, na resztę gości, w naszą stronę zaczął biec wielki, ale o dziwo nie spasiony labrador. Najpierw zahaczył o dziewczynkę, która wracała ze święcenia, odskoczyła od niego jak poparzona bo leciał już na nią z 10 cm jeżem, potem zobaczył nas i nasze stado psów liczących 5 szt. Masakra, Navi jest taki mały a już takie akcje :( Jeszcze żeby ten pies podszedł z normalnym podejściem, a tu jeżyk przez cały grzbiet i piana na całym pysku. Właściciel też nie lepszy, ani raz go nie odwołał, szedł sobie jak na pokaz mody mimo naszych krzyków :/ Wystraszył się dopiero naszego darcia i odleciał eh... Potem na szczęście dotarła do nas reszta ekipy i humory się poprawiły :) Dołączyli do nas Poker, syn Jolly, oraz Amper, którego tatą jest ten sam pies co tata Pokera, a tym samym były partner Jolly :D Spędziliśmy ze sobą super spacer, Navi nie wiedział za którym ogonkiem ma biegać, i tak jak już zaczął, to biedny wlatywał w jakąś dziurę i nie nadążył za nimi :) Acco upatrzył sobie szczerą miłością Pokera i adorował go przez cały spacer, przez co wynikło spięcie z Amperem. Mając ich na celowniku ładnie się pilnowali,pod koniec spaceru mogli się spokojnie nawet minąć :)

20170415_12064320170415_12101020170415_12053620170415_12023220170415_12070920170415_12102220170415_13034420170415_13033020170415_12044820170415_13082720170415_13085120170415_13085520170415_14090920170415_14100520170415_140913DSC_0157DSC_0160DSC_0174DSC_0162DSC_02211DSC_02321

 Niedziela to istny armagedon :D Tym razem spacer z Shadow, wyszliśmy w słoneczku, po 30 minutach dorwał nas deszcz :D Nie dało się iść dalej, wiatr tak dawał czadu, że strach było się pakować w dalszą drogę. Zawróciliśmy, spodnie nam wyschły, bo nagle wyszło bezchmurne niebo z palącym słońcem, wykorzystaliśmy to i postaliśmy z psiakami, żeby się pobawiły a przy okazji pstryknęliśmy zdjęcia :) O 12 byliśmy w domu i całe szczęście, jakieś 15 minut później zerwał się tak silny wiatr, deszcz i śnieg, że nie wyobrażam sobie być w tym czasie na podwórku :D

20170416_11223720170416_11243120170416_112627020170416_111958
20170416_11433220170416_11261220170416_11525620170416_11255520170416_114237

 Poniedziałek nie lany ale biegany :D Wybraliśmy się na wycieczkę do Strefy Psa :) To była trzecia jazda Naviego w samochodzie,tym razem cała w bagażniku. Skowyt niemiłosierny, ale po jakiś 10 minutach zajął się grzecznie żwaczami z barana, które zostawiłam mu do gryzienia :) Accoś wiedział już, że wyjazd samochodem oznacza coś super fajnego, więc tylko wyglądał bacznie okiem na jakim etapie drogi jesteśmy :D Mieliśmy szczęście, że na placu była również Agata ze swoją ferajną (Suri, Nacho, Skipper, Papaja, Figa) i Navi mógł też zapoznać się z nowymi psiakami. Tym razem był już odważniejszy i bardziej skory do zabaw przez fakt, iż wszystkie psiaki były jego wielkości lub troszkę większe :) W końcu miał równych sobie przyjaciół, choć w zabawie już nie było tak kolorowo, okazało się, że dogonienie ich nie jest w cale takie łatwe :D 

20170417_123522DSC_0114DSC_0135DSC_01362DSC_0140DSC_01211DSC_0429

 
1 , 2 , 3





acco.png





lusiek.png








Kontakt:
~ natalia.lysak@wp.pl
~ natalia.lysak@gmail.com

~~~~~~~~~~~~~








2017 w planach


doglovin