piątek, 10 września 2010
23-27 sierpień 2010 Větřkovice

http://img641.imageshack.us/img641/7067/obraz039.png

Już trochę czasu minęło od czasu naszego przyjazdu, zaliczyłyśmy też jeden trening w Tychach :D No ale jak było na obozie xD

Zacznę od tego, że nie mam praktycznie nic zdjęć, w sensie z treningów, ze spacerów przeważają także takie tutaj zobaczycie, tylko pare z zajęć mam. Możliwe że będą jeszcze jakieś o ile Karol wrzuci na coś :D Będzie też filmik, ale to pewno jak nie w tym tygodniu to dopiero pod koniec września zmontuję, coś mi się schrzanił program, jak mi się uda to u siostry coś zdziałam :D

http://img695.imageshack.us/img695/3418/obraz045l.png

http://img713.imageshack.us/img713/2488/obraz061.png

http://img80.imageshack.us/img80/4646/obraz077.png

http://img714.imageshack.us/img714/1051/obraz078.png

http://img64.imageshack.us/img64/2348/obraz152.png

Wyjazd wyjazd, no to tak XD Jechaliśmy 3,5 godziny albo koło 4, masakra totalna jak błądziliśmy :D Normalnie mieliśmy jechać 2,5 i tak jechaliśmy w drodze powrotnej (wliczając jedną przerwę). W każdym razie dojechaliśmy, zaczynało się ściemniać XD Tereny były boskie, przejeżdżaliśmy koło ogromnych pól , były też stawki, w oddali las, no i potem wyłoniły nam się zabudowania XD Ekipa z Polski już czekała na nas, i na Kingę z Marleyem :D Trochę zciął nas fakt mieszkania w małym domku, mieliśmy mieć duży. Nie ukrywam że byłam zszokowana jaki ten domek był mały XD Tym bardziej że potem przyjechała Kinga, a Marley musiał mieć rozłożoną dość dużą klatkę, no ale wytransportowałyśmy na "taras" stół z krzesłami i prawie się zmieściło XD Były tylko 3 łóżka, (jedno piętrowe), dwie szafki i na tym by się skończyło :D Chwała za to że nie mieliśmy 4 osoby w domku bo byśmy się nie zmieścili (nie wiem w ogóle jakim sposobem jedna osoba miałaby spać na górze, nie szło się tam zmieścić). Nocka pierwsza była okropna, Lun spała ze mną w łóżku ale tylko pół nocki, potem wyniosła się na podłogę było za gorąco. Ja ogólnie spałam jakieś 2,3 godziny. Jedzenie moje uogólnię, śniadania były wyśmienite XD na obiad można było zawsze coś zjeść, trochęXD a kolacje były obrzydliwe no XD Pod koniec już nawet nie chodziłam na nie XD

http://img101.imageshack.us/img101/1494/obraz486.png

Treningi, pierwszy w poniedziałek rewelacja, rano dosyć chłodno, Lun w miarę wypoczęta i fajnie się skupiała, bałam się że będzie odwalać pawiana w stylu gdzie ja jestem. Było wysyłanie w przód na tunelach, potem krótka kombinacja. Ale Tunele to masakra jakaś O___o Normalnie moja w nich przyśpiesza, tam były takie niskie, małe i w ogóle że prawie się czołgała ... O ile były proste to było w miarę ok, ale kiedy był rogalik, przód tez w miarę ale potem to wszystko mimo stojaków się zapadało, koszmar. Na pierwszym treningu też czekało nas piękne ustawienie torku, trzy hopki koło siebie, takie skręcanie to nie lada wyzwanie. Skakałyśmy jak się okazało w czwartek (nie wytrzymałam już i się zapytałam) na 65 cm, wydawało mi się to bardzo duże i faktycznie takie było, tym bardziej że Luśku kosiła jak nigdy, mnie to wkurzało, stawałam jak były np.2 poprawiałam i zaczynałam na nowo, tak jak uczymy się w Tychach, Adę troszkę to może zdenerwowało, ale bez sensu biec cały torek i cały skosić. W czwartek zniżyłyśmy tyczki na 60 cm, i było wspaniale od tego momentu :DTreningi miałyśmy dwa razy dziennie po godzince, w jedną godzinę robiłyśmy 3 torki, raz zdarzyły się 4.

http://img828.imageshack.us/img828/7116/obraz590.png

http://img707.imageshack.us/img707/3770/obraz596.png

http://img210.imageshack.us/img210/403/image003y.png

W między czasie mogłyśmy wyjść na spacer nad wodę, na łąki. Jedynym dużym minusem tam (oprócz tuneli) był prowadzony obok obóz IPO, niby nic nadzwyczajnego, ale no niestety przy strzelaniu, waleniu batem Luna wymiękała, to była w ogóle jakaś masakra... Odbywało się to koło naszego torku, ale jakoś to przebolałyśmy. Pogoda była w porządku, taka kratka, poniedziałek i wtorek było ciepło, słońce świeciło psy był padnięte, ale od środy było chłodniej, od czwartku wieczora padał deszcz, ale dotrwaliśmy bez większych ulew do końca :D

http://img26.imageshack.us/img26/1605/obraz314.png

Podsumowując było bardzo fajnie, jak uda nam się za rok zebrać jakąś ekipę też chętnie pojadę :D Teraz wiem czego się spodziewać :D Kto wie już może będzie nas trójka :D Nauczyłyśmy się lepszego dużoo dużo lepszego wysyłania do przodu, miałyśmy okazję pokonywać torek z palisadą i kładką, torki były nieraz bardzo zagmatwane XD Lun nabrała kondycji, zrzuciła ciałka (szkoda że potem dwa tygodnie prawie lało u nas w Polsce). Mogłyśmy spróbować na normalnym ustawieniu tyczek slalomu, jak się okazało w domu układałam tyczki za daleko, moja pamięć napewno się bardziej wyćwiczyła mimo wpadek że na jeden dzień musiałam poplątać się w przynajmniej jednym torku. Kurczę niech ten czas szybciej leci :D Niech chociaż minie nowy rok XD

http://img841.imageshack.us/img841/9415/obraz628.png

23:41, berneska , Agility
Link Komentarze (3) »



Acco





luna


Już jako dziecko miałam okazję poznać
jaką cudowną więź stanowi człowiek
i pies. Wychowywałam się razem z nimi.
Odkąd sięga moja pamięć w domu mieliśmy
malutkie i średnie kundelki, które
przygarnęliśmy z ulicy. Każdy wyjątkowy
na swój sposób, każdy miał inny
charakter i każdy uczył czegoś innego.
Zagłębiając się coraz bardziej w świat
kynologii do mojego domu trafił Acco,
czekoladowy border collie. To z nim na
poważnie zaczęłam traktować wszystkie
psie aktywności :) Obecnie spełniamy
się w agility, rally-o oraz
dogtrekkingach. Od niedawna do teamu
dołączyć kolejny chłopak, Navi.
Tym samym uczymy się żyć w nowym
komplecie :) Tak po za tym mam
na imię Natalia i z moim psiakiem
mieszkam w województwie małopolskim :)







Kontakt:
~ natalia.lysak@wp.pl
~ natalia.lysak@gmail.com

~~~~~~~~~~~~~








- 16 wrzesień- zawody agility Zabierzów
- 17 wrzesień - zawody agility Tychy
- 24 wrzesień- dogtrekking Zabrze
- 30.09-1.10 - zawody agility Katowice
- 21.10 - dogtrekking Brandysówka
- 28-29.10 - semi z J.Nowotorską Tychy
- 2-3.12 - semi z P.Gumińską Tychy


doglovin