wtorek, 27 września 2016
V Tyski Dogtrekking

dogtreki3W tym roku nasze tradycyjne wyjście na Tyski dogtrekking stało pod znakiem zapytania, w tym terminie miał odbyć się kurs, niestety nie zgłosiła się wystarczająca liczba osób i zjazd odwołano. Dobrze, że okazało się to wcześniej i mogliśmy jeszcze zagospodarować sobie weekend :) Wystartowaliśmy jak co roku w kategorii mini rodzina :)

 Założenie było jedno, początkiem biegniemy, a potem szybki marsz :DHmm.. wyszło jak wyszło :D Uczestnicy narzucili takie tempo, że nasze założenie zostało porzucone. Przebiegliśmy jakieś 12km, reszta te 3 km marszem w momentach tragicznych w których nie mieliśmy już tchu :D dogtre4ki6

Trasa była jak zwykle hardcorowa, można było spotkać piękną szeroką leśną drogę, asfalt, dzikie małe ścieżynki, wielkie trawska, podmokłe tereny, skoki przez rowy, ogrom ostrężyn na trasie, przewrócone drzewa. Urozmaicenie w każdym calu :D Mimo, że trasa w niektórych momentach pokrywa się z ubiegłymi latami, punkty kontrolne są zawsze gdzie indziej, i mam wrażenie coraz lepiej zakamuflowane :D

Mniej więcej w połowie trasy umieszczony był bufet z którego zabraliśmy tylko po kubeczku i poszliśmy dalej. Kurczę, czekały na nas takie pyszne pomarańcze, danio i ciasto! :( Apelacja aby bufet dla uczestników zrobić na końcu! Oj wtedy byśmy się nie oderwali ;)

Bez_nazwy_21

Na metę dotarliśmy jako 10 rodzinka. Nasz czas został poprawiony praktycznie o godzinę, porównując w poprzednich latach w Tychach nacz czas wahał się od 2:47h do 3:01h, w tym roku na metę dotarliśmy  z czasem 2:08h. Mega uczucie kiedy walczy się z sobą i pokonuje słabości, dociera się na metę i widzi takie liczby :) W przyszłym roku mamy w planie też trochę pobiegać, ale teraz trzeba się trochę przyłożyć i potrenować wcześniej takie trasy, bo zakwasy na następny dzień murowane :D Dla osób, które patrzą krzywym kątem na osoby biegające, odsyłamy do abc dogtrekkingu "Na zawodach można zarówno spacerować, maszerować lub biegać. Decyzja należy do nas i zależy od chęci oraz kondycji, naszej oraz psa. Ważny element dogtrekkingu to nie tylko pokonanie trasy, ale również odnalezienie punktów kontrolnych". Więc jaką formę wybierzemy to jest już każdego indywidualna sprawa :) Ma być po prostu fun!

Po zakończeniu naszej trasy, odpoczywaliśmy sobie na trawce a potem skorzystaliśmy również z usług centrum zwierzęcych usług Szumak :D Przez mikrofon zostało podane, że przy takim stoisku można spotkać Panią, która wymasuje psa i o tym trochę co nieco opowie. O dziwo Acco poddał się masażowi bez problemu i do tego potrafił się zrelaksować :)

Czekam z niecierpliwością na kolejne edycje, za każdym razem przyciągają nas tak samo :) Za zdjęcia dziękujemy Pani Barbarze Adamczak :) Odsyłamy również do fan page'a gdzie zamieszczono wszystkie zdjęcia www.facebook.com/travois.eu

dogtreki5dogtreki1dogtreki2dogtreki6dogtreki4

15:53, berneska , Zawody
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 158


lusiek.png