poniedziałek, 01 stycznia 2018
Koniec 2017 roku

blogMijający rok był dla nas prawdziwą dawką nowych doświadczeń, zmagań, walki, szczęścia, radości, budowania więzi, chorób, cieszenia się z małych sukcesów :)

Największą rewolucją było dołączenie do naszego teamu Naviśka, teraz w trójkę przemierzamy w rytmie bordera ;) Plany było naprawdę spore, wystawy, seminaria, mnóstwo spacerów abyśmy mogli przebić zeszły rok. W rezultacie większość rzeczy musiała pójść na bok, kiedy walczyliśmy, żeby Navi mógł wrócić do normalnego funkcjonowania. I tak poświęciliśmy większość rzeczy, aby już na koniec 2017 móc cieszyć się dwoma brązowymi pieskami, galopującymi po łąkach bez żadnych problemów :)

Moje spacerowe postanowienie w 2017 się nie udało, miało być 3tys km, jest 2,2tys km, o ponad 300 mniej niż w zeszłym roku, a wyglądało to w miesiącach o tak;

podsum

Nic straconego, bo teraz wchodzimy w Nowy Rok z nowymi celami i możliwościami :) Mam nadzieję, że wykonamy plan który przepadł w ubiegłym roku :) Do tego wszystkiego zaliczamy jeszcze schudnięcie z Acco :D Kiedy siedzieliśmy większość czasu w domu z Navisiem, uzbierało się tu i ówdzie. Cała trójka przybrała, ale tylko Navi zdążył schudnąć :D

Udało nam się również poznać nowych znajomych, tak samo zakręconych, którzy nie boją się brzydkiej pogody i razem wyruszaliśmy na błotne wyprawy :) Spędzaliśmy wspaniale wolny czas, a w między czasie młody członek naszej rodziny mógł uczyć się psich zachowań i normalnych relacji psio-psich ;)

Nawet seminaria w tym roku były całkiem inne :) Mając psa z wypracowanym warsztatem , i psa zupełnie świeżego, sama musiałam znaleźć się w tej sytuacji. Zwłaszcza dlatego, że Navi po takim odwyku w domu był zupełnie jak dziki koń, z którym zaczyna się od podstaw, gdzie praca na lonży to jedna z największych sukcesów. Oczywiście to metafora, bo psa nie lonżowałam :D Dla niego takim mega wyzwaniem było choćby siedzenie w miejscu bez emocji, w skupieniu, albo podążanie za mną w małym pomieszczeniu pełnym ludzi i psów. We wszystkim teraz odnajdujemy siebie nawzajem :)

fisie

 

22:57, berneska , Zima
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 203



Acco





luna


Już jako dziecko miałam okazję poznać
jaką cudowną więź stanowi człowiek
i pies. Wychowywałam się razem z nimi.
Odkąd sięga moja pamięć w domu mieliśmy
malutkie i średnie kundelki, które
przygarnęliśmy z ulicy. Każdy wyjątkowy
na swój sposób, każdy miał inny
charakter i każdy uczył czegoś innego.
Zagłębiając się coraz bardziej w świat
kynologii do mojego domu trafił Acco,
czekoladowy border collie. To z nim na
poważnie zaczęłam traktować wszystkie
psie aktywności :) Obecnie spełniamy
się w agility, rally-o oraz
dogtrekkingach. Od niedawna do teamu
dołączyć kolejny chłopak, Navi.
Tym samym uczymy się żyć w nowym
komplecie :) Tak po za tym mam
na imię Natalia i z moim psiakiem
mieszkam w województwie małopolskim :)








Kontakt:
~ natalia.lysak@wp.pl
~ natalia.lysak@gmail.com

~~~~~~~~~~~~~




w trakcie


doglovin