Menu

ACCO i NAVI - border collie - Accord Bohemia Maxi, Bueno Zamunda

Acco i Navi - Accord Bohemia Max i Bueno Zamunda border collie zapraszają na swój blog! Zawody, treningi, wystawy, spacery i codzienne życie :

Warsztaty MOTYWACJA, APORT, ŁUP, ZABAWA z P.Gumińską 16-17.12.2017

berneska

 

Fotografie w poście Aneta Morka, Malina Cieciak

SEMINARIUM „MOTYWACJA, APORT, ŁUP, ZABAWA”,   16-17 grudzień 2017 w Tychach z Paulą Gumińską

To było dopiero drugie seminarium na które wzięłam Naviego, i cóż po ostatnim nie nastawiałam się specjalnie na jakieś super zachowanie ;) 

Po warsztatach z Jagną, po pierwszym dniu miałam mega doła. W drugim zrozumiałam już, że mam dwa inne psy. Naviemu wzięto tak naprawdę 3 miesiące z życia, kiedy dorastał, kiedy najbardziej potrzebował różnych bodźców. Więc teraz jest po prostu trudniej, a że jeszcze okres dojrzewania daje w kość to swoją drogą. Po powrocie do domu, po analizie wszystkiego w głowie zaczaiłam, że dla niego taki wyjazd był już dużą szkołą :)

Aneta_Morka_18Aneta_Morka_15

 Seminarium z Paulą wymagało trochę więcej zaangażowania od Naviego, ponieważ byłam z nim sama. Acco został w domu, więc Visio miał dwa pełne dni pracy. Tematyka powtórzyła się również ta sama co z marca 2017, wcześniej byłam z Acco, bardziej z myślą posłuchania wskazówek przy kupowaniu szczeniaczka. Teraz w grudniu pojawiłam się już z takim „szczeniaczkiem” :D

Na wstępie wszystkie psy wylądowały w klateczkach, w osobnym pomieszczeniu. Wcześniej psy były w klatkach ale w sali treningowej, tylko Navi wyleciał bo szczekał. Teraz nie wiem czy przez to, że psów było bardzo dużo mój konik już tak nie rozpaczał i nie urządzał koncertów. Jęknął kilka razy, było go słychać w Sali obok, ale nie było to ani długie, ani na tyle dokuczające, ani rozpraszające innych psów które też zaczynałyby wyć, więc nawet do niego nie podchodziłam.

DSC_0106Mieliśmy czas na przedstawienie siebie i swojego czworonoga, potem krótkie zaprezentowanie się z psiakiem na podwórku. Kiedy każdy psiak  już skończył, wróciliśmy do sali i Paula podsumowała nasz występ, sztuczki, komendy i zabawę, w zależności co kto pokazywał :)

Mieliśmy następnie przeznaczone dwie sesje treningowe w zależności co kto chciał przepracować z psem, była możliwość treningu na podwórku i w pomieszczeniu.

Aneta_Morka_9Aneta_Morka_10
Aneta_Morka_8Aneta_Morka_11DSC_00852

Coś co mogłoby się wydawać paradoksem, czymś łatwym, dla Naviego nie do końca była. Co mieliśmy na 1 sesji? Podążanie za przewodnikiem w rozproszeniu a) suczek b) psów c) ludzi w czapkach i okapturzeniu ,  ale uwaga, nagrodą w dalszym etapie nie miała być piłeczka ale smakołyk. Co się więc działo? Smakołyk nie był podejmowany, choć nie była to zwykła codzienna karma. Tak więc następnym krokiem była miseczka i uciekanie z nią :) Paula trzymała konika na uwięzi, nakręcała, ja wołałam urwisa, następował OK i pędziliśmy jak dziki przed siebie. Kiedy piesek dotarł już na dobrą odległość, lądowała miska a w misce dorzucane smakołyczki :D Okazały się być sto razy lepsze niż te z ręki :D W późniejszym ćwiczeniu mieliśmy jeszcze uciekającą miskę :D To była dopiero nowość dla Niego :D Miska na smyczce, więc coś nowego, coś uciekającego, coś co trzeba zbadać, a że przy okazji jest żarcie? Po kilku fajnych próbach lądowała też zabawka na wzmocnienie.
Aneta_Morka_13Aneta_Morka_14Aneta_Morka_12Aneta_Morka_7Aneta_Morka_6Aneta_Morka_5

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ssssssssssDSC_0100DSC_0103DSC_0094DSC_00891DSC_01102DSC_0109DSC_0108ssDSC_01051DSC_00832DSC_00992DSC_0082

DSC_00913DSC_00962

DSC_00791DSC_00752

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  
  

W drugim dniu ćwiczyliśmy w pomieszczeniu, sala była niezbyt duża, naokoło ludzie, więc dodatkowe utrudnienie. Wpuściliśmy na salę Wenę od Pauli i próbowaliśmy, żeby mój pieseczek patrzył co robi Pańcia. Na początku pozwoliliśmy, żeby się obwąchały, a raczej Navi obwąchał Wenę. Oczywiście miłość od pierwszego wąchnięcia … Wena znosiła to dzielnie, a po kilku chwilach kiedy Paula pozwoliła, odwarkła się do Naviego żeby łagodnie się od niej odstosunkował. W momencie kiedy miałam szansę, było imię – spojrzenie – podążanie – nagroda. A nagroda była ekstra, malinka funkiel nówka nieśmigana :)  

Aneta_Morka_25Aneta_Morka_20Aneta_Morka_24W kolejnej sesji już bez psa, ale również z podążaniem, z wymianą zabawki na inną :) Na zwracaniu uwagi na przewodniku oraz nagradzaniu za nic nie robienie tylko spokój. W sumie właśnie o tym nie pomyślałam. Visio jest nadpobudliwy, więc takie zachowania jak najbardziej powinnam wzmacniać! :)
Aneta_Morka_22Aneta_Morka_26

Takie seminaria to nie tylko same sesje z naszymi psami, które defakto trwają namniej, ale też obserwacje innych psiaków, a także ogólne rozmówki innych uczestników, i wykład prowadzącego. Coś co wyniosłam tez bardzo cennego, to fakt, że jeżeli nie mam czasu, śpieszę się, to pieseczki idą na spacer na szelkach. Wtedy mogą się ciągnąć, ale nie będę ich za to zabijać. Kiedy mam więcej czasu, i przeważnie dzieje się to kiedy idę sama lub z kimś innym na miasto, biorę smycz, obroże, i dupa blada wymagam żeby jakoś na tym sprzęcie się zachowywały. Póki co Navi chce wyrwać mi rękę, doprowadzić do skrzywienia kręgosłupa, ale ja w odwecie chcę doprowadzić aby smycz i obróżka nie były przepychankami :) 
Aneta_Morka_28Aneta_Morka_27

Ogólnie byłam mega zadowolona z jego zachowania. Nie był takim dzikim psem jak ostatnio, udawało mu się skupić, pomyśleć :D Nawet wejść do klateczki bez żadnych fochów <3 Pomału klocek do klocka i zbudujemy razem jeszcze wieżę :) 

Jako, że Navisio był dzielnym pieseczkiem dostał na koniec dyplom, i jak przystało na grzecznego ucznia zrobił poważną minę do zdjęcia :D

navi

© ACCO i NAVI - border collie - Accord Bohemia Maxi, Bueno Zamunda
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci